Są miejsca, które stają się domem, zanim się zorientujesz. A potem, pewnego dnia, uświadamiasz sobie, że to było o wiele więcej. To byli ludzie, emocje, życie. Przybyłem tu z marzeniami, ambicjami i ogromną chęcią udowodnienia czegoś sobie. Odchodzę z pełnym sercem. Pełnym wspomnień, wspólnych walk, ogromnych radości, ale też trudnych chwil, które pozwoliły mi dojrzeć na boisku i poza nim. Tutaj znalazłem prawdziwą sympatię, szczerą estymę i poczucie przynależności, które wykracza poza piłkę nożną. Zawsze starałem się honorować tę koszulkę w najbardziej autentyczny sposób, dając z siebie wszystko, każdego pojedynczego dnia, nigdy się nie oszczędzając. Razem zapisaliśmy ważne strony na kartach historii, przeżywając emocje, które pozostaną niezatarte, jak zwycięstwo w europejskich pucharach, które jeszcze bardziej nas połączyło. Z czasem rosły obowiązki, a noszenie opaski kapitana było czymś więcej niż rolą. To był ogromny zaszczyt i największy dowód uznania, jakie mogłem otrzymać. Przywilej, który zawsze będę nosił w sercu.